,,Starszy Brat Mojej Przyjaciółki”, czyli jak nie powinien wyglądać selfpublishing

    Sandrę Ozolin znam prywatnie — powiem więcej: byłam jedną z (podobno) wielu osób sprawdzających jej pisarski debiut przed wydaniem. Nie uważałam jednak tego za coś złego — a w każdym razie nie na początku. Widzicie: słyszałam wiele o opcji samodzielnego wydania własnego dzieła. Na portalach społecznościowych znalazłam dwie wspaniałe osóbki, które tylko w…Kontynuuj Czytanie “,,Starszy Brat Mojej Przyjaciółki”, czyli jak nie powinien wyglądać selfpublishing”

Jak wiele cierpienia warte są ,,Tamte dni, tamte noce”?

     Książka z powyższego zdjęcia trafiła do mnie tak naprawdę czystym przypadkiem. Łaziłam po lotniskowych duty shopach, wcale nie przymierzając się do zakupy nowych czytelniczych pozycji. Szczerze mówiąc do tej pory nie umiem wyjaśnić jakim cudem sięgnęłam akurat po nią, skoro okładka nieszczególnie przypadła mi do gustu. Niemniej jednak “Tamte dni, tamte noce” znalazła…Kontynuuj Czytanie “Jak wiele cierpienia warte są ,,Tamte dni, tamte noce”?”