Pierwszy

     Pierwszy to fajne słowo, prawda? Bo kto nie chciałby osiągnąć szczytu, znaleźć się na podium i krzyczeć, że to właśnie on/ona jest numerem jeden? W czasach, gdy ludzie cały czas pragną udowodnić sobie oraz innym ile są warci i co potrafią, bycie pierwszym stanowi coś w rodzaju nagrody, daje satysfakcje oraz poniekąd definiuje to, kim jesteśmy. Określa jaka jest nasza wartość…

     …co jest totalną bzdurą, ponieważ to tylko i wyłącznie my powinniśmy być dla siebie celem. To nam samym powinniśmy kibicować,  być powodem własnej dumy. To my jesteśmy najwaźniejsi i to właśnie my zdobędziemy największe szczyty.

Dolina wiecznego szczęścia

     Odetchnijcie z ulgą, drodzy czytelnicy, ponieważ takie filozoficzne wywody jak powyżej nie zdarzają mi się często. Miejsce na nie w moich wpisach będzie dosyć ograniczone, dlatego naprawdę nie macie się o co martwić. Skoro już przebrnęliśmy przez początek, pozwólcie, że postawię sprawę jasno: ten blog, jak i cała działalność na nim, kierowane będą właśnie troską o to, aby każdy odwiedzający widział promyczek nadziei. Chcę, żebyśmy wspólnie stawiali kroki w stronę rozwoju oraz szczęścia, bo chociaż w większości przypadków tworzenie równa się piekielnym męką, to wcale nie musi tak być do samego końca!

     Chcecie pisać książki/zacząć ćwiczyć/znaleźć swoje powołanie? Macie dość bezczynnego gapienia się w ścianę i pragniecie uciszyć ten wkurzający głosik w głowie, który wmawia Wam, że każda próba gonienia marzeń skończy się niepowodzeniem, albo uparcie wrzeszczy że nie jesteście wystarczająco dobrzy?

     Pokonamy go, naprawdę. Wprawdzie może zająć nam to trochę czasu, ale przecież nikt nie stał się zwycięzcą w jeden dzień!

     Musimy jednak pamiętać o kilku istotnych sprawach.

  • Nikt nie zrobi tego za nas,
  • “Jutro” nie istnieje,
  • Rozwiniemy się tylko poprzez tworzenie.

     Co to oznacza w praktyce?

     Ano tyle, że zamiast gdybać, musimy wreszcie usiąść nad tym, co uważamy za nasze powołanie i najzwyczajniej w świecie walczyć o swoje.

     Łapcie pióra, próbujcie nowych rzeczy, zróbcie plan działania lub skontaktujcie się z osobą, która pomoże Wam w organizacji ćwiczeń odpowiednich do tego, kim jesteście.

     Potraktujcie pierwszy dzień nowego miesiąca jako idealną szansę do działania.

     Wasz “wyjątkowy moment” nastał właśnie teraz.

     Niech nasz pierwszy będzie początkiem czegoś większego.

 

16 comments on “Pierwszy

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.